5 min czytania

Jak bezpiecznie zainwestować w OZE i uchronić się przed oszustwem

Poznaj sprawdzone metody ochrony przed oszustami podczas inwestowania w odnawialne źródła energii w Polsce.

Jak bezpiecznie zainwestować w OZE i uchronić się przed oszustwem

Rosnące ryzyko oszustw na polskim rynku OZE

Panele fotowoltaiczne stały się nieodłącznym elementem krajobrazu polskich domów. To widok, który jeszcze dekadę temu był rzadkością, a dziś świadczy o rosnącej świadomości ekologicznej i poszukiwaniu oszczędności w obliczu niestabilnych cen energii. Ten pozytywny trend ma jednak swoją ciemniejszą stronę. Gwałtowny wzrost popytu i wysokie koszty inwestycji przyciągnęły na rynek nieuczciwych graczy.

Niestety, oszusci oze wykorzystują niewiedzę i pośpiech inwestorów. Jak donoszą portale branżowe, takie jak KB.pl, już w 2025 roku zaobserwowano gwałtowny wzrost liczby tak zwanych „firm widmo”, które znikają po pobraniu zaliczek. To tylko jeden z mechanizmów. Inne obejmują zwodnicze praktyki związane z dotacjami rządowymi czy wyrafinowane pułapki inwestycyjne w internecie, obiecujące nierealne zyski.

Wysokie zainteresowanie odnawialnymi źródłami energii sprawiło, że wiele osób podejmuje decyzje zbyt pochopnie, kierując się presją czasu lub obietnicą szybkiego zwrotu z inwestycji. Celem tego artykułu jest dostarczenie praktycznej wiedzy, która pozwoli Ci przejść przez ten proces bezpiecznie. Pamiętaj, że bezpieczna inwestycja w oze jest możliwa, ale wymaga świadomego i ostrożnego podejścia.

Anatomia oszustwa: Jak rozpoznać schemat „firmy widmo”

Oszustwo na rynku fotowoltaiki, znikający projekt.

Najczęstszym zagrożeniem dla właścicieli domów są tak zwane „firmy widmo”. Działają one według powtarzalnego schematu, który można rozpoznać, jeśli wie się, na co zwracać uwagę. Zrozumienie ich metod działania to pierwszy krok do ochrony swoich pieniędzy.

Proces zazwyczaj przebiega w kilku etapach:

  1. Agresywny pierwszy kontakt. Wszystko zaczyna się od telefonu lub wizyty handlowca, który roztacza wizję ogromnych oszczędności i niezależności energetycznej. Często pojawia się presja czasu, na przykład informacja o „ostatnich miejscach w programie dotacji” lub „ograniczonej czasowo promocji”. Obietnice są nierealistycznie wysokie, a oferta wydaje się zbyt dobra, by była prawdziwa.
  2. Pozorowany audyt. Aby zbudować zaufanie, oszuści przeprowadzają powierzchowną analizę, często opartą jedynie na zdjęciach z Google Maps lub kilku ogólnych pytaniach. Taki „audyt” ma stworzyć wrażenie profesjonalizmu. W rzeczywistości prawdziwy audyt energetyczny domu to złożony proces, który wymaga szczegółowych pomiarów i analizy zużycia energii, a nie kilkuminutowej rozmowy.
  3. Pułapka wysokiej zaliczki. To kluczowy moment. Po przedstawieniu oferty firma żąda wpłaty niezwykle wysokiej zaliczki, często sięgającej 50% lub więcej wartości całego projektu. Tłumaczą to koniecznością „rezerwacji sprzętu” lub „zapewnienia terminów montażu”. W uczciwych firmach standardowa zaliczka rzadko przekracza 10-20% i jest pobierana tuż przed dostawą materiałów.
  4. Zniknięcie. Po otrzymaniu pieniędzy kontakt z firmą nagle się urywa. Telefony przestają odpowiadać, strona internetowa znika, a przedstawiciel handlowy rozpływa się w powietrzu. Inwestor zostaje bez pieniędzy i bez instalacji.

Rozpoznanie tych sygnałów na wczesnym etapie pozwala uniknąć katastrofy finansowej. Każda z tych czerwonych flag powinna natychmiast zapalić lampkę ostrzegawczą.

Kluczowa weryfikacja instalatora: Twoja pierwsza linia obrony

Zanim w ogóle zaczniesz analizować ofertę, musisz sprawdzić, z kim masz do czynienia. Dokładna weryfikacja firmy fotowoltaicznej to Twoja najważniejsza tarcza ochronna. Nie polegaj na zapewnieniach handlowca, samodzielnie zweryfikuj każdy szczegół. To proces, który zajmuje trochę czasu, ale może oszczędzić Ci ogromnych problemów.

Sprawdzenie w oficjalnych rejestrach (CEIDG i KRS)

Każda legalnie działająca firma w Polsce musi być zarejestrowana w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG) lub w Krajowym Rejestrze Sądowym (KRS). Sprawdź tam status firmy. Zwróć szczególną uwagę na datę założenia działalności. Firmy założone kilka tygodni lub miesięcy temu to poważny sygnał ostrzegawczy. Upewnij się też, że działalność nie jest zawieszona lub wykreślona.

Weryfikacja danych podatkowych i statystycznych (NIP i REGON)

Poproś o numer NIP firmy i sprawdź go na tzw. Białej Liście Podatników VAT prowadzonej przez Ministerstwo Finansów. Potwierdzisz w ten sposób, że firma jest czynnym podatnikiem VAT i posiada rachunek bankowy zgłoszony do urzędu skarbowego. Numer REGON możesz zweryfikować w bazie Głównego Urzędu Statystycznego, aby potwierdzić dane firmy.

Znaczenie dowodów fizycznych i społecznych

Czy firma ma fizyczne biuro pod adresem podanym w rejestrze? Firmy widmo często posługują się wirtualnymi adresami. Zapytaj o referencje i przykłady zrealizowanych instalacji w Twojej okolicy, na przykład w województwie mazowieckim. Uczciwy instalator z dumą pokaże swoje portfolio i umożliwi kontakt z poprzednimi klientami. Brak konkretnych przykładów to zły znak.

Posiadane certyfikaty techniczne (UDT)

Profesjonalny montaż wymaga specjalistycznych uprawnień. Najważniejszym z nich jest Certyfikat Kwalifikowanego Instalatora OZE wydawany przez Urząd Dozoru Technicznego (UDT). Poproś o okazanie takiego certyfikatu. To nie jest opcjonalny dodatek, ale absolutna podstawa potwierdzająca kompetencje techniczne ekipy montażowej. Po pomyślnej weryfikacji warto również porównać oferty, korzystając z baz danych zrzeszających sprawdzonych instalatorów fotowoltaiki.

Analiza umowy i unikanie pułapek montażowych

Profesjonalny montaż instalacji fotowoltaicznej.

Pozytywna weryfikacja firmy to dopiero połowa sukcesu. Drugim kluczowym elementem jest umowa. To dokument, który musi chronić Twoje interesy na każdym etapie realizacji. Niedokładna lub niejasna umowa to prosta droga do problemów, dlatego wiedza o tym, jak uniknąć oszustwa fotowoltaika na etapie kontraktu, jest niezbędna.

Umowa musi precyzyjnie określać pełen zakres prac, od projektu po zgłoszenie instalacji do Operatora Sieci Dystrybucyjnej (OSD). Upewnij się, że dokument zawiera dokładną listę komponentów. Zapis typu „panele o mocy 450 Wp” jest niewystarczający. Powinieneś wymagać podania producenta i dokładnego modelu. Upewnij się, że umowa precyzyjnie określa model i producenta kluczowych elementów, takich jak panele fotowoltaiczne, ponieważ od ich jakości zależy wydajność całej instalacji.

Zwróć szczególną uwagę na harmonogram płatności. Bezpieczny schemat to płatności w transzach, powiązane z konkretnymi etapami prac, na przykład zaliczka, płatność po dostarczeniu materiałów i końcowe rozliczenie po uruchomieniu instalacji. Unikaj firm żądających dużej kwoty na samym początku.

Kolejną istotną kwestią jest gwarancja. Musisz rozróżnić dwie rzeczy: gwarancję producenta na sprzęt (panele, falownik) oraz gwarancję wykonawcy na usługę montażu. Obie powinny być jasno określone w umowie. Nieprofesjonalny montaż może prowadzić do uszkodzenia dachu, nieszczelności, a nawet ryzyka pożaru, dlatego gwarancja na wykonawstwo jest tak ważna. Jeśli jakikolwiek zapis w umowie budzi Twoje wątpliwości, nie wahaj się skonsultować go z prawnikiem lub niezależnym ekspertem branżowym.

Czerwone flagi w umowie na instalację fotowoltaiczną
Element umowy Czerwona flaga (Na co uważać) Bezpieczny zapis (Jak powinno być)
Harmonogram płatności Wymagana zaliczka powyżej 20-30% wartości umowy przed dostawą materiałów. Płatność w transzach powiązanych z postępem prac (np. po dostawie, po montażu).
Specyfikacja komponentów Ogólne sformułowania typu „panele o mocy 450 Wp” bez podania producenta i modelu. Dokładne wymienienie producenta, modelu i numerów seryjnych paneli oraz falownika.
Zakres prac Brak szczegółów dotyczących montażu, podłączenia do sieci i zgłoszeń do OSD. Precyzyjny opis wszystkich etapów: od projektu, przez montaż, po zgłoszenie instalacji.
Warunki gwarancji Jedna, ogólna gwarancja bez rozróżnienia na sprzęt i wykonawstwo. Osobna gwarancja producenta na komponenty i osobna gwarancja wykonawcy na montaż.

Powyższa tabela przedstawia kluczowe punkty umowy, na które należy zwrócić szczególną uwagę. Porównanie niepokojących zapisów z ich bezpiecznymi odpowiednikami pomaga w identyfikacji potencjalnych pułapek.

Uzyskaj darmową wycenę instalacji i modernizacji

Wypełnij formularz, aby otrzymać spersonalizowaną ofertę dopasowaną do Twoich potrzeb

⚡ Szybki proces • 💰 Bezpłatna wycena • ⏱️ Wypełnienie w 2 minuty


Jak bezpiecznie korzystać z dotacji bez wpadania w pułapki

Programy takie jak „Mój Prąd” czy „Czyste Powietrze” znacząco obniżają koszt inwestycji w OZE, co czyni je atrakcyjnym celem dla oszustów. Oszustwa na dotacje oze często polegają na wprowadzaniu inwestorów w błąd co do zasad i procedur przyznawania dofinansowania.

Jedną z popularnych metod jest pobieranie opłat za „gwarancję” uzyskania dotacji. Nieuczciwe firmy tworzą fałszywe poczucie pilności, twierdząc, że tylko one mają dostęp do specjalnej puli środków lub mogą przyspieszyć proces. To nieprawda. Składanie wniosków o dotacje jest bezpłatne, a zasady są jednakowe dla wszystkich. Jedynymi oficjalnymi i wiarygodnymi źródłami informacji są strony internetowe Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) oraz jego wojewódzkich oddziałów (WFOŚiGW).

Oto sygnały ostrzegawcze, na które należy zwrócić uwagę:

  • Firma żąda opłaty za samo złożenie wniosku lub „gwarantuje” jego pozytywne rozpatrzenie.
  • Przedstawiciel twierdzi, że jest oficjalnym partnerem programu „Mój Prąd” lub innej instytucji rządowej.
  • Firma prosi o dane do logowania do Twojego profilu zaufanego lub konta w portalu rządowym.

Najbezpieczniej jest złożyć wniosek samodzielnie. Jeśli jednak firma instalacyjna oferuje pomoc, upewnij się, że masz pełną kontrolę nad procesem i dostęp do wszystkich składanych dokumentów. Wszystkie aktualne zasady, formularze i terminy naborów są dostępne bezpłatnie na oficjalnych stronach rządowych oraz w rzetelnych opracowaniach dotyczących dofinansowania OZE.

Ochrona przed fałszywymi inwestycjami online w OZE

Oszustwa związane z OZE nie ograniczają się tylko do transakcji z instalatorami. Coraz częściej pojawiają się fałszywe inwestycje w energię promowane w internecie. Cyberprzestępcy tworzą profesjonalnie wyglądające strony internetowe i reklamy w mediach społecznościowych, bezprawnie wykorzystując logo znanych koncernów energetycznych, aby wzbudzić zaufanie.

Jak oficjalnie ostrzega Grupa TAURON, cyberprzestępcy intensywnie wykorzystują jej wizerunek w fałszywych kampaniach, których celem jest wyłącznie wyłudzenie pieniędzy. Obiecują one pewny i wysoki dochód pasywny z rzekomych inwestycji w farmy wiatrowe lub fotowoltaiczne. To klasyczna pułapka.

Aby się chronić, zachowaj szczególną ostrożność wobec wszelkich nieoczekiwanych ofert inwestycyjnych pojawiających się na Facebooku czy w innych mediach. Nigdy nie klikaj w podejrzane linki i nie podawaj swoich danych osobowych. Jeśli oferta wydaje się pochodzić od znanej firmy, zweryfikuj ją, wpisując oficjalny adres strony internetowej firmy bezpośrednio w przeglądarce.

Pamiętaj, że jedynym legalnym sposobem na inwestowanie w publiczne spółki energetyczne jest zakup ich akcji na Giełdzie Papierów Wartościowych za pośrednictwem licencjonowanego domu maklerskiego. Każda inna propozycja „szybkiego zysku” powinna być traktowana jako potencjalne oszustwo.

Udostępnij artykuł

Pomóż innym znaleźć ten artykuł

Powiązane artykuły